niedziela, 29 marca 2009

14.


Coraz lepiej sobie radzę.
Z bólem.
Może nie tyle z bólem, bo nadal nie potrafię go opanować, i chyba nigdy nie będę potrafiła, ale coraz lepiej idzie mi ukrywanie go.
Kto wie, może z czasem w ogóle nie będzie nic po mnie widać.
Nie spałam całą noc.
Albo nie śpię, albo budzę się z krzykiem lub zalana łzami przez koszmary.
Czasami mam wrażenie, że upadam na samo dno.
Że jeszcze trochę a moja psychika tego nie wytrzyma.
Ale jak wygląda to dno?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz