Każdy z nas ma jakieś obsesje, czy może inaczej to ujmując
„bzika”, na punkcie czegoś/kogoś. Ja od niedawna mam obsesję na punkcie
trampek. Jedne sobie kupiłam gdy byłam w czwartek w centrum handlowym, inne
wygrzebałam z piwnicy i „upiększyłam”, wcześniej były całe czerwone, teraz są w
czerwono-czarną kratkę. U nas na chodnikach jeszcze śniegu jest pełno, a ja już
kupuję obuwie, które niestety na śnieg się nie nadaje. Jeszcze inne trampki
znalazłam na allegro i mam zamiar je zakupić gdy tylko dostanę pieniądze.
Bardzo zafascynowała mnie też gra na gitarze i poprosiłam tatę, aby kupił mi
gitarę klasyczną na urodziny. Od babci chciałabym dostać książkę, o nauce gry
na gitarze dla początkujących. Trochę się rozmarzyłam, bo do moich urodzin
jeszcze trochę czasu, gdyż obchodzę je w maju (:.
Od rana pada u nas śnieg i pada i pada i padać nie
przestaje, coś mi się wydaje, żer jak obudzę się jutro rano nie będzie jak
przejść po chodnikach ;). Dzisiaj u nas strasznie zimno, a ja zamiast siedzieć
w cieplutkim domu, to się wybrałam najpierw na spacer do lasu z psem,
chodziliśmy około 1,5 godziny po lesie i strasznie zmarzliśmy, a potem
pojechałam wraz z M. do centrum handlowego, już chyba trzeci raz w tym
tygodniu. Za to wybrałam sobie spodnie, które chciałabym, aby babci mi kupiła
:). Potem gdy wysiadłyśmy z M. z autobusu zaczęłyśmy rzucać się śnieżkami.
Bawiłyśmy się jak dzieci ;). Trochę zmarzłam i zmokłam, ale nie żałuję.
Miałam zamiar przeczytać w ferie kilka książek, jednak pani
od polskiego zadała nam krzyżaków, jednak i tak mam zamiar przeczytać dzisiaj
książkę pt: „Angus, stringi i Przytulanki”.
Nie wyspałam się dzisiaj o godzinie 2:20 zadzwonił do mnie
kolega, bo mu się nudziło na obozie ! Myślałam, że zrobię mu krzywdę, bo mnie
obudził, ale i tak gadałam z nim do 3 w nocy ;), dzisiaj podobno też mają (bo
wraz z innymi kolegami z pokoju) do mnie dzwonić, zobaczymy czy się wywiążą z
obietnicy ;).
Temat trochę zboczył, ale no cóż, bywa