niedziela, 21 czerwca 2009

21.


No i nadszedł koniec roku szkolnego, a wraz z nim wakacje. Mam nadzieję, że te wakacje, będą jednymi z lepszych. Na razie mam zaplanowany wyjazd do Włoch na obóz od 16-28 lipca, razem z przyjaciółką M. i przyjacielem P.
Chociaż, czy P. pojedzie jest pewne tylko na 98%, a my z M, mamy już zarezerwowane miejsca.  Już nie mogę się doczekać. Wczoraj byłam z M. i jej rodzicami w Poznaniu, my z M. chodziłyśmy po centrum handlowym, a jej rodzice pojechali się gdzieś tam z kimś tam się spotkać. Kupiłam sobie krótkie spodenki w których mam zamiar spać i męską bluzkę rozmiar XXL,  w której, także mam zamiar spać. Dzisiaj pojechałyśmy do CH u nas i kupiłam sobie męską bluzę za 23zł i bluzkę na ramiączkach. Jutro jedziemy jeszcze na bazar i do butiku itp.
Muszę zaplanować sobie jakoś ten czas do przynajmniej 13 lipca , aby szybciej mi zleciał. Myślałyśmy o wyjeździe pod namiot do Lichenia na 3 dni, ale, co z resztą czasu? Może będziemy jeździć nad pobliskie jeziora, ale dopiera jak się zrobi cieplej, bo jak na razie to jeszcze trochę zimno u nas jest. Wychodzenie na dwór będzie itp. Ja jeszcze będę musiała się pakować w domu, bo 1 września muszę się wyprowadzić. 

czwartek, 4 czerwca 2009

20.


Nie mam na nic siły. Jestem wiecznie zmęczona, niewyspana, mimo iż sypiam coraz dłużej, aby odespać. Przedwczoraj byłam zmęczona okropnie, więc wcześnie się umyłam i położyłam do łóżka, mając nadzieję, że szybko zasnę. Lecz zasnąć nie mogłam. Leżałam i patrzyłam się w sufit, aż łzy poleciały mi po policzkach. Nie były to łzy z miłości do jakiegoś chłopaka. Były to łzy z powodu bezsilności. Nie mam siły. Po prostu nie daję sobie rady. Nauka, nauka nauka. Mój harmonogram dnia. Czasami uda mi się wcisnąć tam wyjście z psem, aby zapalić, gdy jestem neispokojna. Lecz wychodzę i po 10 minutach wracam. Może teraz, gdy zaczną się wakacje, to się zmieni. Będe mniej zmęczona, gdyż nie będę musiała się uczyć, przez ponad 2 miesiące. Odpocznę, może wyjadę z przyjaciółką i koleżanką pod namiot, gdy mama się zgodzi. Wtedy wszystko się może obrócić o 180 stopni. A jutro planuje pojechać na koncert afromental. Jeżeli mama się zgodzi i jeżeli będą jeszcze bilety.