czwartek, 4 czerwca 2009

20.


Nie mam na nic siły. Jestem wiecznie zmęczona, niewyspana, mimo iż sypiam coraz dłużej, aby odespać. Przedwczoraj byłam zmęczona okropnie, więc wcześnie się umyłam i położyłam do łóżka, mając nadzieję, że szybko zasnę. Lecz zasnąć nie mogłam. Leżałam i patrzyłam się w sufit, aż łzy poleciały mi po policzkach. Nie były to łzy z miłości do jakiegoś chłopaka. Były to łzy z powodu bezsilności. Nie mam siły. Po prostu nie daję sobie rady. Nauka, nauka nauka. Mój harmonogram dnia. Czasami uda mi się wcisnąć tam wyjście z psem, aby zapalić, gdy jestem neispokojna. Lecz wychodzę i po 10 minutach wracam. Może teraz, gdy zaczną się wakacje, to się zmieni. Będe mniej zmęczona, gdyż nie będę musiała się uczyć, przez ponad 2 miesiące. Odpocznę, może wyjadę z przyjaciółką i koleżanką pod namiot, gdy mama się zgodzi. Wtedy wszystko się może obrócić o 180 stopni. A jutro planuje pojechać na koncert afromental. Jeżeli mama się zgodzi i jeżeli będą jeszcze bilety. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz