No i nadszedł koniec roku szkolnego, a wraz z nim wakacje.
Mam nadzieję, że te wakacje, będą jednymi z lepszych. Na razie mam zaplanowany
wyjazd do Włoch na obóz od 16-28 lipca, razem z przyjaciółką M. i przyjacielem
P.
Chociaż, czy P. pojedzie jest pewne tylko na 98%, a my z M, mamy już zarezerwowane miejsca. Już nie mogę się doczekać. Wczoraj byłam z M. i jej rodzicami w Poznaniu, my z M. chodziłyśmy po centrum handlowym, a jej rodzice pojechali się gdzieś tam z kimś tam się spotkać. Kupiłam sobie krótkie spodenki w których mam zamiar spać i męską bluzkę rozmiar XXL, w której, także mam zamiar spać. Dzisiaj pojechałyśmy do CH u nas i kupiłam sobie męską bluzę za 23zł i bluzkę na ramiączkach. Jutro jedziemy jeszcze na bazar i do butiku itp.
Muszę zaplanować sobie jakoś ten czas do przynajmniej 13 lipca , aby szybciej mi zleciał. Myślałyśmy o wyjeździe pod namiot do Lichenia na 3 dni, ale, co z resztą czasu? Może będziemy jeździć nad pobliskie jeziora, ale dopiera jak się zrobi cieplej, bo jak na razie to jeszcze trochę zimno u nas jest. Wychodzenie na dwór będzie itp. Ja jeszcze będę musiała się pakować w domu, bo 1 września muszę się wyprowadzić.
Chociaż, czy P. pojedzie jest pewne tylko na 98%, a my z M, mamy już zarezerwowane miejsca. Już nie mogę się doczekać. Wczoraj byłam z M. i jej rodzicami w Poznaniu, my z M. chodziłyśmy po centrum handlowym, a jej rodzice pojechali się gdzieś tam z kimś tam się spotkać. Kupiłam sobie krótkie spodenki w których mam zamiar spać i męską bluzkę rozmiar XXL, w której, także mam zamiar spać. Dzisiaj pojechałyśmy do CH u nas i kupiłam sobie męską bluzę za 23zł i bluzkę na ramiączkach. Jutro jedziemy jeszcze na bazar i do butiku itp.
Muszę zaplanować sobie jakoś ten czas do przynajmniej 13 lipca , aby szybciej mi zleciał. Myślałyśmy o wyjeździe pod namiot do Lichenia na 3 dni, ale, co z resztą czasu? Może będziemy jeździć nad pobliskie jeziora, ale dopiera jak się zrobi cieplej, bo jak na razie to jeszcze trochę zimno u nas jest. Wychodzenie na dwór będzie itp. Ja jeszcze będę musiała się pakować w domu, bo 1 września muszę się wyprowadzić.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz