sobota, 7 lutego 2009

4.


Byłam dzisiaj na wsi. U mojej cioci, u której mieszka teraz mój pierwszy piesek. Ale od początku. 3 lata temu dostałam od rodziców psa o którym już jakiś czas marzyłam. Był to pies rasy owczarek podhalański, którego nazwałam Baca. Był z nami tydzień, później mama zaczęła mi tłumaczyć, że ten pies będzie za duży do naszego domu, że będzie dla niego lepiej, jak oddamy go gdzieś, gdzie będzie miał duże podwórko na którym będzie mógł się wybiegać. Ja za żadne skarby nie chciałam go oddać, bo nie mogłam dopuścić do siebie myśli, że już nigdy więcej go nie zobaczę. No to tata zaproponował, żebyśmy oddali go do jego kuzynki na wieś, około 20 kilometrów od naszej miejscowości. W końcu zgodziłam się, pod warunkiem, że będziemy go odwiedzać.
 2 i pół roku od kiedy nie ma go.
 2 i pół roku od kiedy nie chodzi za mną wszędzie.
 2 i pół roku od kiedy nie śpi pod moim łóżkiem.
 2 i pół roku od kiedy nie budzi mnie w nocy.
 2 i pół roku od kiedy nie przytula się do mnie.  
2 i pół roku od kiedy nie mam małej, białej, puchatej kuleczki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz