Wydaje mi się, że chyba każda dziewczyna ma przyjaciela
chłopaka. Taki przyjaciel jest potrzebny, może pomóc zrozumieć innych
chłopaków, ale czasami z takiej przyjaźni może zrodzić się coś więcej. Ja także
mam przyjaciela, przyjaciółmi jesteśmy już dobre 3 lata, jak nie więcej. Przed
świętami się coś wydarzyło. Poczułam się kochana i sama kochałam, ale on po
jakimś czasie napisał mi, że boi się o przyjaźń i że nic z tego nie będzie.
Jedna koleżanka mówiła mi, że D powiedział jej, że chciał zapomnieć tylko o
innej, druga że do mnie coś czuł, ale chce być z tamtą (W). A mój drugi
przyjaciel (P) i zarówno przyjaciel D, powiedział mi, że W to tylko ściema i że
D, chce żebym była zazdrosna, a mojej kuzynce (K) powiedział, że D nadal się we
mnie, jak on to ujął, buja. Ja nie wiem czy w to wierzyć, bo przecież to byłoby
nienormalne, takie komplikowanie tego wszystkiego. Nasza przyjaźń nie wiem, czy
się popsuła, czy też nie, ale na pewno jest inaczej niż przed tym, gdy ,,coś”
się wydarzyło. Nie wiem, czy to „coś” było warte naszej przyjaźni, ale to nie
ja w końcu zniszczyłam, nie ? Teraz już nie chcę się w nic angażować, bo jak
człowiek się angażuje, to mu bardziej zależy, a im więcej mu zależy, tym więcej
traci. A innym radzę się zastanowić zanim podejmą jakąś decyzję, bo potem może
być za późno na odwrót.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz