Jest coraz lepiej, a jednak cały czas nie tak jakbym chciała
żeby było.
Zmienia się, i to bardzo, co mi nawet odpowiada, ale nie mam pewności, czy tak jest po prostu w tym tygodniu, a w następnym będzie jeszcze gorzej niż było.
Mówi się trudno, z resztą i tak nic nie mogę na to poradzić.
Ale czemu tak to wszystko się zmienia.
Może zazdrość?
Ale czemu przy P. jest inaczej niż przy M. i innych?
K. mówi, ze on chce zaimponować P.
Możliwe.
Nie będę nad tym rozmyślać.
Zmienia się, i to bardzo, co mi nawet odpowiada, ale nie mam pewności, czy tak jest po prostu w tym tygodniu, a w następnym będzie jeszcze gorzej niż było.
Mówi się trudno, z resztą i tak nic nie mogę na to poradzić.
Ale czemu tak to wszystko się zmienia.
Może zazdrość?
Ale czemu przy P. jest inaczej niż przy M. i innych?
K. mówi, ze on chce zaimponować P.
Możliwe.
Nie będę nad tym rozmyślać.
***
Wczoraj w szkole siedziałam z przyjaciółką pod klasą i tak
patrzyłam na swoją szkołę, jak osoba z zewnątrz nie jak uczeń. I stwierdziłam,
że lubię moją szkołę i nie chciałabym jej zmienić. Moja szkoła jest kolorowa.
Nie jakaś ciemna rudera z kratami w oknach i obdrapanymi ścianami. Podłoga jest
koloru żółto-czerwono-niebieskiego. Szafki są koloru beżowego, a wszystkie
drzwi niebieskiego. Nie chciałabym zmieniać swojej szkoły. Ma ona wiele plusów.
Znam już tutaj wiele osób, z twarzy można powiedzieć że wszystkie. Mimo iż
wymagają od nas dużo, a w innych szkołach mniej, to ja i tak nie chciałabym
zmienić swojej szkoły.
***
Przeczytałam niedawno książkę pt.: ,,księga cmentarna",
niedługo mam zamiar przeczytać ,,zmierzch" (jak tylko przyjaciółka mi
pożyczy :)). Czasu nadal mało z powodu nauki, a jednak odnoszę wrażenie, że
jest go tak czy siak coraz więcej :). I dobrze, bo brakuje mi go. Zarwane noce,
niedługo może będą przeszłością :).
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz