niedziela, 5 kwietnia 2009

15.


Jestem na granicy załamania nerwowego. Chodzę z miejsca na miejsce. Siadam w kącie, skulam się i zaczynam płakać. Wszystko się wali. Mam dość wyłączam się. Może mnie nie być przez jakiś czas...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz