Ogólnie rzecz biorąc, to jest zaje.biście ^^.
Sylwester z początku był do dupy. Miałam siedzieć sama z
tatą i bratem, bo mama w pracy, ale wyszło na to, że Młody idzie sobie do
kolegi i tata po niego idzie po północy. No i siedziałam sama z tatą. Do
godziny 00.01 graliśmy, potem ja wyszłam u siebie w pokoju na balkon, a on
poszedł po Młodego. Popłakałam się. Nie chciałam tak spędzać sylwestra, na
pewno nie tak to sobie wyobrażałam. Po zmarznięciu na balkonie weszłam do domu
i napisałam do B. życzenia. Już po 5 minutach szczerzyłam się do telefonu i
teraz jest tak co wieczór ;].
Niby mam karę do końca roku szkolnego na wychodzenie, ale
mamusia za dobre sprawowanie pozwala mi już wychodzić.
M. dostała pieska! Taki malutki jest i brązowiutki jest xd.
Ja też pojechałam po drugiego pieska wczoraj. Rasy owczarek podhalański. Fado
się wabi ^^. Jest taki maleńki (taki kloc, że unieść go nie idzie xd) i taki
fajtłapowaty, że idzie i potrafi się przewrócić. Prawie 5 kilo waży, przed
chwilą się ważyłam, najpierw sama, potem z nim (swojej wagi nie podam xd) i
wychodzi na to, że on waży 4.8 kg, Nodi 3.5 kg, a Blusia (to jest już kot ;])
3.3 kg xd.
Ech, jakie to słodkie, podawać wagę swoich zwierzaków,
jeszcze chomika mi tu brakuje. Znaczy chomika mam, tylko jego wagi nie znam xd.
Młody się zważył, to już 30 kg waży ;o.
Palec sobie dzisiaj rozcięłam :(. Bo kroiłam sobie bagietke
i ukroiłam sobie palec i mnie teraz szczypie.
I mam chyba uczulenie na żel pod prysznic, bo ostatnio jak
się kąpałam, to mnie potem całe ciało swędziało, a teraz się umyłam innym i
jest git ;].
W ogóle jakoś mi się układa ostatnio, jak tak będzie cały
rok, to na kolanach to Rzymu pójdę! ;d
(M., ty chyba wiesz o co mi chodzi)
Jutro caaaały dzień będę musiała się uczyć. Blee… ;/. Ale za
to w pon zobaczę B.! Nie widziałam go od… 22 grudnia. O.o kurna! ;o
Oto nadszedł koniec mojego osobistego monologu.
Kocham Cię M. ;*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz