Ostatnio zaczęłam dużo myśleć o swojej
przyszłości. Zaczęłam zastanawiać się, czy dam sobie radę. Czy w ogóle dostanę
się do Liceum, czy zaaklimatyzuję się w nowej klasie, czy poradzę sobie na
profilu biologiczno-chemicznym, czy po liceum dostanę się na studia i uda mi
się wyjechać z tego zadupia. Boję się też o dalszą przyszłość. Boję się czy na
studiach poradzę sobie z nauką i czy zdołam się utrzymać, czy w ogóle znajdę
sobie pracę. A co jeśli po studiach nie znajdę pracy? Co wtedy zrobię? Boję się
też, że przez to wszystko będę musiała przechodzić sama. Oczywiście, będę miała
rodzinę, ona nigdy mnie nie zostawi, ale jeśli dostanę się na studia i wyjadę
ze swojego miasta, to rodzina będzie daleko. A co jak nie uda mi się
zaaklimatyzować wśród nowych ludzi? Wtedy będę musiała radzić sobie sama.
Życie coraz bardziej mnie przeraża. Już teraz, w wieku 16
lat boję się o to co będzie za lat 5 czy 10. Czy uda mi się ukończyć studia,
czy może będę pracowała w pobliskim McDonaldzie? Nie chcę tego, boję się tego.
A co po studiach? Zostać w Polsce, czy może wyjechać? Ja żałuję, że moi rodzice
za młodu nie wyjechali za granicę. Dzięki temu mogłabym mieć teraz lepsze
życie, mimo że mimo wszystko mam dobrze. Boję się, że źle podejmę najważniejsze
w moim życiu decyzje, a potem będę ich żałować.
Wybór szkoły jest dla mnie trudny. Na profil już się
zdecydowałam, ale iść do LO2, czy LO3? Które lepiej przygotuje mnie do matury?
Słyszę w Okół wiele opinii. Każdy namawia mnie, abym poszła do tej szkoły do
której on chodzi, a ja nie mogę się zdecydować.
Ostatnio bardzo dużo myśli po mojej głowie chodzi, wspominam
coś co było rok, 2 lata temu. Ostatnio przypomniał mi się zapach jednego
miejsca. I mimo, że nie przebywałam tam zbyt dużo, to zapamiętam to. Mam dobre
wspomnienia z wieloma miejscami do których już nie wrócę z różnych przyczyn.
Uświadomiłam sobie też, że inaczej patrzę na życie. Jeszcze 2 lata temu
patrzyłam na wszystko oczami dziecka. Nie zdawałam sobie sprawy, że w moim
idealnym planie cos może pójść nie tak, ale może. I tego się obawiam. Boję się
przyszłości. Nie tylko tej za kilka lat, ale boję się też tej przyszłości,
która będzie za miesiąc. Czy uda mi się ukończyć szkołę z dobrymi wynikami?
Mam nadzieję, że na mojej drodze nie będzie zbyt dużo
przeciwności i uda mi się w przyszłości być taką osobą, jaką chcę być.
A teraz kończę pisać to chaotyczne coś, co śmiem nazwać
notką i wracam do nauki historii i polskiego.
Ciao ;*.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz